Boruś toż przecie Sokrates na bosaka śmigał i był nie do wyjeb... i to na World Cupie normalnie! Mi tam buty przeszkadzaja tylko, nie mogę precyzyjnie z "karola" przymierzyć;-)
Nazwać przedmiot po imieniu, to zniszczyć 3/4 uroku poetyckiego, który utkany ze szczęścia powolnego odgadywania.