Psychicznie w tym meczu najbardziej spalił się ... Smuda. Na stadionie suchej nitki na nim zostawiono. Głośno kibice mówili, że za dużo się działo w meczu by jego zwoje mózgowe były w stanie ogarnąć to co się dzieję. Chciał Franek zagrać na remis i go dostał, może się z tego cieszy co osiągnął, a co chciał. Szkoda, że cała Polska inaczej tę sprawę postrzega :/
Zgodzę się że i szczęsnego chyba presja zjadła. W pierwszej połowie się trochę zmartwiłem, bo widziałem takie złe zagranie Greków, które bramkarz pewnie powinien złapać, a Szczęsny uciekał do bramki i Wasyl musiał czyścić akcje. To taki pierwszy dla mnie sygnał był. Później jeszcze raz w pierwszej połowie mi coś u Wojtka wyjście jakoś nie pasowało, a po przerwie to już poszło.
Boenish niestety bardzo słabo grał, przegrywał mnóstwo pojedynków i nie miał ciągu na bramkę. Zresztą Błaszczykowsi też nic nie błyszczał, może poza dwoma akcjami, a to stanowczo mało jak na 90 minut.
Tak w przerwie rozmawiałem z kibicami i wszyscy naprawdę w super nastrojach byli. Mówiliśmy z taką grą, trzeba spokojnie bramke strzelic na 2:0 i mecz jest nasz. Może jakaś zmiana po przewrwie nawet ściągnąc jednego obrońcę, bo w pierwszej połowie Grecy nic nam nie zagrozili więc sensu nie było się bronić. Ja liczyłem, że Mierzejewski z Grosickim wejda i wniosą coś dobrego do gry z przodu(takie zmiany w 55-65 minucie). A później ewentualnie kogoś jeszcze. Grecy zrobili świetne 3 zmiany, a my nic. Mecz w zasadzie przegrał Smuda, a wygrał Santos. Ze stanu 0:1 i gry w "10" zrobił 1:1 a prawie wygrał mecz.
Teraz Rosjanie są na fali, a my mamy stresa bo mecz o zycie mamy... jak się to skończyć może? 0:4 dla Rosji :/ Równoległy mecz Grecja vs Czechy... Grecy autobus w bramkę i na remis kolejny, bo wtedy będą mieć 2 punkty plus mecz z Rosją którzy będą mieli już awans... Naprawdę nie zaciekawię to wygląda :/