Ogólnie niby od 15 czerwca miałem już być sobie w Kołobrzegu i sprzedawać tani fast food ale jak to w tym kraju Pani Grażynce z sanepidu nie spodobało się to i owo i poleciała taka listą To Do, że nie wiem czy to nawet po polsku jest napisane takie słownictwo tam panuje ;-)))
Dlatego mówię, że jakby co to na ostatnią chwilę będę, wszystko zależy od Pani Grażynki z pokoju 106 ;-)
Nazwać przedmiot po imieniu, to zniszczyć 3/4 uroku poetyckiego, który utkany ze szczęścia powolnego odgadywania.