BuzzerBeater Forums

BB Poland > [U21] Mistrzostwa Świata - sezon 41

[U21] Mistrzostwa Świata - sezon 41

Set priority
Show messages by
From: Siwy

This Post:
00
291678.56 in reply to 291678.54
Date: 3/21/2018 4:18:17 PM
Overall Posts Rated:
15061506
Fakt, 2-3 turnieje z rzędu zakończone na miejscach 5-6 to może być przypadek, ale to już czwarty raz! Biorąc pod uwagę, w jakich okolicznościach przegrywaliśmy kolejne medale (S40 - Serbia, S41 - Australia, za mojej kadencji miałem pecha do Francji), to trochę zakrawa o klątwę - pozostaje ją tylko nazwać klątwą Borcziego czy innego Siwego

Leniwy, stary, wyliniały kocur. Czasem jeszcze zerknie na polskie tłumaczenia.
From: Krzychu

To: Siwy
This Post:
11
291678.57 in reply to 291678.56
Date: 3/22/2018 2:30:24 AM
KK Falcons
III.1
Overall Posts Rated:
701701
albo mamy podkoszowych albo obwód, jakos nie moze wszystko zgrać się razem

From: gooziec
This Post:
00
291678.58 in reply to 291678.1
Date: 3/27/2018 3:55:35 AM
Overall Posts Rated:
544544
Na początku chciałem wszystkim podziękować za słowa wsparcia. Na prawdę dodają otuchy

Wracając do spotkania
Chile U21 97 - 99 Poland U21 (45446)

Wygrywamy ostatnie spotkanie na tych Mistrzostwach i plasujemy się ostatecznie na 6 miejscu (z takim samym bilansem jak Chile oraz Włochy). Na ten moment mogę powiedzieć, że na pewno nie jestem z niego zadowolony, ale na dokładniejszą analizę przyjdzie czas nieco później.

Samo spotkanie nie należało do najłatwiejszych o czym świadczy fakt, że do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka. Mecz nie rozpoczął się dla nas najlepiej. W pierwszej kwarcie nie wychodził nam atak, a w obronie odczuwaliśmy skutki poprzedniego meczu z Hiszpanią. Na całe szczęście w drugiej i trzeciej kwarcie udało nam się pozbierać i wyszliśmy na prowadzenie. Niestety w czwartej kwarcie po raz kolejny za faule zszedł nasz najlepszy podkoszowy obrońca i Chilijczycy nadrobili straty, a nawet mieli rzut na zwycięstwo. Chybili jednak i potrzebne było kolejne 5 minut. Ta z kolei stała pod znakiem obrony (albo słabej skuteczności w ataku - zależy jak na to spojrzeć). Ostatecznie Udało się ją wygrać 6-4 oraz całe spotkanie 99-97.

Myślę, że nasi strzelcy (Ciesielczuk i Prusakowski) całkiem solidnie wywiązali się ze swojej roli (skutecznoć w okolicy 50%).


Teraz przed nami dwa spotkania towarzyskie. W co najmniej jednym zagramy zawodnikami tuż spoza pierwszej kadry (ale którzy moim zdaniem zasłużyli na chociaż 1 występ w kadrze).
Powoli też zaczynam aktualizację bazy danych

From: gooziec

This Post:
22
291678.61 in reply to 291678.59
Date: 3/27/2018 5:54:30 AM
Overall Posts Rated:
544544
Skok jakościowy zawodników jest i to jest fakt.
Wyników nie było z różnych powodów (więcej napiszę wkrótce). Troche brak szczęścia, troche brak skilla, różne problemy kadrowe, czasami nie właściwe decyzje personalne czy odnośnie taktyki.

Jesteśmy trzecią nacją, ale medali w kadrze młodzieżowej nie mamy już dłuższy czas (ostatni 14 sezonów temu), więc spójrz proszę na to w szerszym aspekcie.
Tutaj niestety nie wystarczy wydać kilkadziesiąt milionów na zawodników żeby kupić sobie trofea ;)

Sam liczyłem na więcej w tych dwóch sezonach, ale kadry mają to do siebie, że czasem jedna głupia porażka (czy jedna fartowna wygrana) może zadecydować o medalu lub jego braku.


Brak sukcesów oczywiście biorę na siebie. Nie bylem do końca w stanie wykorzystać potencjału jaki posiadałem.

From: gooziec
This Post:
00
291678.62 in reply to 291678.61
Date: 3/27/2018 6:02:56 AM
Overall Posts Rated:
544544
Za nami Mistrzostwa Świata, a co za tym idzie dobiega końca moja pierwsza kadencja na stanowisku selekcjonera Kadry Młodzieżowej. Jeżeli miałbym ją ograniczyćdo jednego słowa, to chyba najbardziej pasuje - niedosyt. Obiektywnie patrząc wyniki jaki osiągnęliśmy (top6 na Mistrzostwach Europy i Mistrzostwach Świata) nie są złe, ale jednak do medalu brakło. Uważam, że był on realny i zdecydowały detale. Poniżej postaram się podzielić z Wami moimi wnioskami. Co było złe, co było dobre.

Mistrzostwa Europy
Pierwsze wrażenie jakie miałem po obejrzeniu rocznika, to bardzo dobrzy podkoszowi (dwóch z nich grało już sezon wcześniej w kadrze). Niestety w trakcie trwania sezonu okazało się, że jeden z nich przestał trenować i się rozwijać, doszły problemy z formą i z meczu na mecz tracił na znaczeniu. Na szczęście jego znalazł się godny następca i myślę, że nasza para podkoszowych mogła robić wrażenie.
Obwód z kolei mnie nie zachwycił głównie z powodu dziur. W zasadzie nie było obwodowca, który nie miałby jakieść dziury. Skille obwodowe były na bardzo dobrym poziomie, ale brakowało troche w skillach pobocznych. Jeżeli zawodnik miał jako takie ID, to miał słabe IS i na odwrót. Dobre ID szło w parze z niskim IS.

Taka mieszanka jednak okazała się gotowa do walki o medale. Był on bardzo blisko i w zasadzie zabrakło odrobiny szczęścia. Z Serbią (ówczesnym gospodarzem) przegraliśmy dopiero po trzeciej dogrywce (grając dodatkowo niższym nastawieniem). Dwa razy mieliśmy akcje na zwycięsto, ale niestety to Serbowie wykorzystali swoją drugą szanse. O ile przegrana z bardzo mocną Serbią była wkalkulowana (stąd decyzja o graniu w tamtym meczu TiE), o tyle pogrążyło nas CT w meczu z Litwą. Trzeba dodać, że dosyć zaskakujące, gdyż zagrane w trzecim meczu (na pięć) i które w praktyce Litwinom nic nie dawało (a wręcz eliminowało ich z walki o dobry wynik), ale które ostatecznie pozbawiło nas medalu.

Kadra z całą pewnością zasługiwała na medal. Pokonaliśmy bardzo mocnych Hiszpanów oraz Niemców. Ulegliśmy minimalnie Serbom i w zasadzie tylko ułańska fantzja Litwinów pokrzyżowała nam szyki. Koniec końcem należalo zadowolić się trzecim miejscem (o 1 mały punkt wyprzedziliśmy Niemców) i walką w barażach do Mistrzostwa Świata.

Myślę, że w tym sezonie jedyny błąd jaki popełniłem to mecz z Litwą. Nie do końca uwierzyłem w ich CT oraz może nie najlepiej dobrałem taktyke (dodatkowo zostaliśmy trafieni GDP przez grających va banque rywali).
Mecz z Serbią nie uważam, że rozegrałem źle. Na pewno gdybym wiedział, że wygrana jest możliwa (wówczas nie byłem gotowy "umierać" za tą wygraną), to dałbym normala i być może cieszylibyśmy się z medalu (o ile strata enta nie spowodowałaby przegranej w meczu z Niemcami)

From: gooziec

This Post:
11
291678.63 in reply to 291678.62
Date: 3/27/2018 6:05:52 AM
Overall Posts Rated:
544544
Mistrzostwa Świata
Przyznam szczerze, że z tym rocznikiem wiązałem bardzo duże nadzieje. Genialny obwód (myślę, że najlepszy w ostatnich sezonach). Być może sam się za bardzo nakręciłem i za bardzo napompowałem balonik.
Niestety była też ciemniejsza strona kadry, a tą w tym sezonie okazali się podkoszowi. Na początku wydawało się, że jest dwóch dobrych obrońców, jeden fajny mutant i kilku fajnie rozłożonych do uzupełnienia składu. Na papierze wyglądało to dobrze. Niestety rzeczywistość okazała się brutalna. Najlepszy z nich grał w każdym tygodniu po 100+ minut, przez co nie było mowy o dobrej formie (oczywiście wielokrotnie próbowałem przekonać właściciela o zmianie dystrybucji minut, ale niestety bez skutku). Właściciel drugiego z najlepszych podkoszowców stwierdził, że zrobi z niego defensywną bestie. I o ile do jego skilli obronnych nie można się przyczepić, tak jednak miał spore braki w ataku (głównie w IS), przez co jego przydatność była mocno ograniczona. Pozostali podkoszowcy również miewali różne problemy - a to słaba forma, a to zaprzestany trening, a to kontuzja. Głównie z tego powodu bardzo niechętnie sięgałem do taktyk podkoszowych, a i nawet jak już, to nie zawsze okazywało się to dobrym pomysłem

W barażach trafiliśmy do niezbyt wymagającej grupy, którą udało się w miare pewnie wygrać. Jedynie ostatni mecz z Wenezuelą dostarczył drobnych emocji, ale to był jeden z pierwszych sygnałów, że z naszym LI w tym sezonie nie jest najlepiej.

Trafiliśmy do bardzo mocnej grupy z Australią, USA, Włochami, Serbią i Nigerią. Na początek zmierzyliśmy się z Australią. Przeciwnik wydawał się wymarzony na początek. Silny (patrząc po pensjach), ale do tej pory bez sukcesów i wydawał się być jednak nieco mniejszą przeszkodą niż pozostali rywale (poza Nigerią oczywiście). Niestety spotkanie od samego początku ułożyło się fatalnie. W pierwszej kwarcie kontuzji dostał nas najlepszy strzelec i już to mocno nam skomplikowało sytuacje. Dodatkowo na początku czwartej kwarty przy stykowym wyniku za faule spadł nasz najlepszy obrońca podkoszowy (rywale grali LI), co jeszcze bardziej skomplikowało naszą sytuacje. Finalnie przegraliśmy to spotkanie 2 punktami. Szczerze mówiąc czułem się troche oszukany po tym spotkaniu. Nagromadzenie pecha (dodatkowo dziwne rozkłady rzutów u nas i u rywala) i przegraliśmy spotkanie które zapewne wygalibyśmy w 8 przypadkach na 10 (wystarczy spojrzeć na staty meczowe). Już to mocno skomplikowało naszą sytuacje. Drugie spotkanie poszło jeszcze gorzej i zostaliśmy zmiecieni przez silną kadre USA.
Sytacja była dramatyczna. Byliśmy 0-2 i potrzebowaliśmy zwycięstw z silnymi kadrami - Włoch i Serbii. W obu spotkaniach udało się dobrze rozpracować rywala co umożliwiło dosyć pewne wygrane. Awans do drugiej rundy przypięczetowaliśmy wygraną z Nigerią (do tej pory nie mam pojęcia czemu rywale grali TiE).
Do drugiej rundy awansowaliśmy z bilansem 1-2. Nie najlepszy wynik, ale było jeszcze o co walczyć.
Sytuacja ponownie się skomplikowała po porażce z Francją (w tym meczu dało o sobie znać słabość naszego LI - chociaż mimo wszystko dalej nie jestem w stanie do końca wytlumaczyć dlaczego przegraliśmy). W kolejnym spotkaniu pokonaliśmy grającą na ostatnim oddechu Chiny (udało się pokonać CT vs TiE, następne dwa spotkania Chiny graly już bez enta i z kadrą na kolejne sezon). Szanse na medal wróciły, ale trzeba było pokonać bardzo mocnych Hiszpanów. Postanowiłem zagrać va banque, jednak pamiętając mecz z Francją nie chciałem już grać LI. Być może wybór II nie należał do najlepszych, ale bałem sie że w przypadku ustawienia 3-2 przez Hiszpanów, to granie RnG czy Motionem byłoby jeszcze gorszym wyborem. Niestey przegraliśmy to spotkanie w samej końcówce (wynik może być troche mylący, bo brakło na prawdę niewiele.
W ostatnim meczu graliśmy już tylko o honor z nieobliczalną kadrą Chile (pokonali m.in Hiszpanow, Włochów czy grających w pełnym składzie Chińczyków). Udało się wygrać i zakończyć Mistrzostwa na 6 mi

From: gooziec
This Post:
00
291678.64 in reply to 291678.63
Date: 3/27/2018 6:06:15 AM
Overall Posts Rated:
544544
Teraz chciałem się podzielić moimi przemyśleniami co było dobre, co było nie najlepsze, a co nie wyszło

- wyniki były takie sobie. Ani złe, ani przesadnie dobre. Fakt, że brak medalu jest rozczarowaniem, ale też nie było kompromitacji.
- zawodnicy - myślę, że poziom zawodników w obu rocznikach był bardzo wysoki. Był oczywiście problemy (zwłaszcza na Mistrzostwach Świata), ale ogólnie poziom był wyższy niż parę sezonow temu
- skauting - tutaj też nie wszystko jest idealnie (zwłaszcza jest problem z ustabilizowaniem sztabu odpowiedzialnego za najmłodszy rocznik - tutaj jest dużo zmian i nie wszyscy skauci wywiązywali się ze swoich obowiązków). Ale jest też kilku na prawdę bardzo dobrych Skautów (Barteqr, N-M, sowa) dzięki którym jest szansa dobre wyniki w przyszłości. Zawodnicy mają opracowany bardzo dobry plan treningowy, który przynosi efekty (w postaci dobrych graczy).
- na pewno nieco inaczej patrzę na niektóre skille. Jedne zacząłem cenić nieco mniej, inne zacząłem cenić nieco więcej (chociażby FT na poziomie 1-2 to jednak ciut za mało i powoduje strate przynajmniej kilku punktów w każdym meczu)
- jeżeli o dobór taktyk oraz rozpracowanie rywali to jestem zadowolony z pierwszego sezonu (poza meczem z Litwą). W drugim sezonie było już nieco gorzej, ale i poprzeczka była postawiona wyżej. Tutaj na pewno jest duże pole do poprawy i mam nadzieje, że doświadczenie i wiedza zdobyta w ciągu tych dwóch sezonów zaowocuje w przyszłości.



Przy okazji chciałem bardzo gorąco podziękować całemu sztabowi oraz wszystkim trenerom kadrowiczy (obecnych, przyszlych, tych którym nieco zabrakło). Dzięki Wam wszystko idzie w dobrym kierunku i wierzę, że w końcu przyniesie to efekty.


Chciałem też przekazać, że jeżeli jest ktoś chętny treningiem pod kadre u21 to zapraszam do kontaktu. Nawet jak nie ma się wiedzy czy budżetu, a jest jedynie zapał do treningu, to wystarczy. Pomogę znaleźć odpowiedniego zawodnika z TL oraz dobrać tak plan treningowy żeby za kilka sezonu wyrósł z niego solidny kadrowicz.


Advertisement