Hmm... a ja jednak wciąż będę się upierał, że wejście pod kosz przez PG, najbardziej możliwe jest przy raczej rozciągniętej obronie rywala, a nie kiedy już i tak pod koszem jest dwóch własnych zawodników (PF,C) wraz z obrońcami jak to przy grze pod kosz sie dzieje...
Nazwać przedmiot po imieniu, to zniszczyć 3/4 uroku poetyckiego, który utkany ze szczęścia powolnego odgadywania.