... na pewno też się liczy.
Mówię, jak się wkurzę, to "crunch time" odpalam w pucharze, a w lidze nabijam entuzjazm. Kiedy jak nie teraz zrobić taki jednoznacznie pucharowy sezon? Przekierowanie martyrologicznego CT do użycia wyłącznie w PP wydaje się interesującym rozwiązaniem. Przy okazji nikt nie zagrozi wówczas mojemu "pierwszemu" miejscu w wyścigu po jedynkę w drafcie. Mogę nawet jeszcze jeden mecz wygrać:). Choć nie będzie to proste zaiste. Jak już "lecieć" to z jedynką. Popatrzcie na Cleveland w NBA (1 i 4 nr tegorocznego draftu) i porównajcie - powiedzmy - do Detroit, które pogrążone w kryzysie zmierza właściwie donikąd.
Swoją drogą, jak dostanę tą jedynkę, to ogłaszam wszem i wobec, że bez sentymentów wystawiam ją na licytację. Co najwyżej podniosę jakieś osobiste bądź kondycję lub obronę i odczekam aż ta burza (wysyp młodzieniaszków) nieco przejdzie, aby podbić cenę. Nigdy nie miałem szczęścia w drafcie - żeby znowu nie trafić jakiegoś beztalencia, i to jeszcze z jedynką. Może chociaż raz się uda.
Kto wie, może ta jedynka trafi do kogoś z was. W końcu są tu na przykład zbzikowani na punkcie treningu MightyHawks. Ale wygra najlepszy, dla mnie może być to ktoś i z Wietnamu. W końcu duch sportowej rywalizacji nie powinien nosić znamion nacjonalizmu.
Dzięki drugiej lidze rozbudowałem halę za 1,6 mln dolarów. Opłacało się tu wejść jak cholera.
Last edited by Bolesław III Krzywousty at 9/14/2011 9:02:40 AM
1. Wszystko jest trudne, dopóki nie stanie się proste. 2. Sens jest dokładnie tam, gdzie go szukasz. 3. Granice naszego języka są granicami naszego świata.